inline_image1

Doceniając rolę pszczół w przyrodzie  a w szczególności zawdzięczaną im bioróżnorodność, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu przygotował specjalny program ratowania pszczół na Dolnym Śląsku, przeznaczając na ten cel 3 miliony złotych. Do dzisiaj uchwałami Zarządu dofinansowaliśmy program kwotą 391.556,37 zł. W harmonogramach zaplanowano zakup m.in.: 198 nowych uli, 15 rodzin i odkładów pszczelich, 5175 kg węzy pszczelej a także materiały i sprzęty niezbędne w produkcji pszczelarskiej zgodnie z kosztami kwalifikowanym programu. Oferta Programu skierowana jest do wszystkich przyrodników zaangażowanych w ochronę ekosystemów, w tym także dla pszczelarzy pasiecznych zajmujących się hodowlą pszczoły miodnej. Istotne jest, że program dotyczy ochrony całej rodziny pszczołowatych,  których w Polsce żyje kilkaset gatunków. W kwietniu br. rozpoczniemy kolejny nabór wniosków do programu, o czym poinformujemy na naszej stronie internetowej i Facebooku.

Pszczoły i pszczelarstwo zawsze budziły pozytywne emocje. Być może dlatego, że większość z nas zdaje sobie sprawę, że 1/3 pożywienia, które spożywamy, zależy właśnie od pszczół. Wiele owoców, warzyw, ale i produktów z nich wytwarzanych, stosowanych na co dzień, jak chociażby bawełna czy oleje jest efektem zapylania. Nasiona roślin ozdobnych, które sadzimy w ogrodach i na balkonach, nasiona warzyw takich jak marchew czy kapusta również pochodzą z zapylania.

Pomimo dość dużej wiedzy na temat pszczoły miodnej pozostałe gatunki zapylające odgrywające niebagatelną rolę w ekosystemie są nadal niedoceniane. Różnica w budowie tych owadów i ich biologii powoduje, że niektóre gatunki roślin mogą być zapylane np. wyłącznie przez trzmiele. Truskawki czy jabłka zawdzięczamy nie tylko pszczole miodnej, ale również gatunkom samotnic. Niektóre rośliny, jak koniczyna czerwona, mogą być zapylane głównie przez trzmiele, które mają dłuższe języczki niż pszczoła miodna, więc mogą z łatwością dostać się do pyłku. Również jakość plonów pomidora zależy od tego, czy plantacja była oblatywana przez trzmiele. Według Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ (w skrócie: FAO) 100 gatunków roślin uprawnych zapewnia około 90% żywności na całym świecie. Jednocześnie aż 71 z nich wymaga zapylania przez pszczołowate. Owadom tym zawdzięczamy aż 4 000 odmian warzyw. Ekonomiści przekładają produkty będące efektem zapylania na konkretne wartości – globalna szacunkowa wartość zapylania wynosi około 265 miliardów EUR. Dlatego bardzo ważnym elementem naszego programu jest tworzenie, wzbogacanie i zachowanie siedlisk stanowiących bazę pokarmową dla wszystkich pszczołowatych. Najistotniejszym jest tutaj zakładanie łąk kwietnych, miedz śródpolnych i nasadzenia drzew oraz krzewów miododajnych. W odróżnieniu od wszystkich programów wspomagania pszczół, które funkcjonują w Polsce propozycja WFOŚiGW we Wrocławiu dotyczy kompleksowej ochrony całej rodziny pszczołowatych. Kolejnym istotnym elementem wyróżniającym nasz program jest wspieranie historycznych form pszczelarstwa, takich jak np. zakładanie barci w lasach. Obawy pszczelarzy dotyczące przenoszenia niektórych chorób na pszczoły żyjące w pasiekach niech rozwieje fakt, że barcie są zakładane na stanowiskach leśnych znacznie oddalonych od pasiek. Przyjęto w ustaleniach z hodowcami pszczół w leśnych barciach, że odległości barci od pasiek mają być dużo większe niż długość lotu pszczół na tak zwane pożytki. Ma to uniemożliwić kontakt obu grup pszczół, a tym samym uniemożliwi przenoszenie chorób. Rola pszczół w ekosystemach leśnych jest bardzo istotna. Lasy naturalne, zwłaszcza grądowe, charakteryzują się specyficznym zestawieniem gatunków runa. Dla zachowania ich naturalnego charakteru niezbędna jest praca „leśnych pszczół”. Jak już kilkukrotnie podkreślaliśmy nasz program ma charakter ogólnoprzyrodniczy. Dotyczy wspierania całych, złożonych zależności funkcjonujących w środowisku, dlatego objęliśmy nim także pszczoły dziko żyjące. Większość z nich to przeważnie gatunki prowadzące samotny tryb życia. Gniazdują one przede wszystkim w ziemi, a także w pustych łodygach roślin, martwym drewnie a nawet w opuszczonych muszlach ślimaków. Warto wymienić takie gatunki jak porobnica włochatka czy murarka ogrodowa, która – jak sama nazwa wskazuje – zamurowuje swoje gniazdo.

                                                                                                                                                                                                                                                                 WFOŚiGW we Wrocławiu:

                                                                                                                                                                                                                   Krzysztof Strynkowski