29-03-2018 Trzmiele cz.I

20160919_155947

Agnieszka Murawska, Paweł Migdał

Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

Katedra Higieny Środowiska i Dobrostanu Zwierząt

Związek między kwiatami i zapylaczami, wśród których najwydajniejsze w zapylaniu są pszczołowate, jest wzorem koewolucji, która trwa od milionów lat i stanowi najbardziej rozpoznawalny przykład interakcji między dwiema grupami organizmów. Zależność ta jako źródło bioróżnorodności, stanowi jedną z najważniejszych korzyści dostarczanych człowiekowi przez owady. Większość roślin w Polsce, czyli około 80% gatunków, jest owadopylna, co oznacza, że aby wydać owoce i nasiona musi zostać zapylona przez owady. Ma to zasadniczy wpływ na produkcję żywności.

Wśród owadów zapylających ważną grupę stanowią trzmiele. To stosunkowo duże owady, należące do rodziny pszczołowatych. Na świecie opisano dotąd ponad 220 ich gatunków, w Polsce odnotowano występowanie 31. Są to owady właściwie społeczne, co oznacza, że występuje wśród nich ścisły podział obowiązków oraz kasty. W społeczności trzmieli występują cztery: królowa matka, robotnice, samce i młode królowe. Ich rodzinki, bo tak nazywane są społeczności trzmieli, są znacznie mniejsze od rodziny pszczoły miodnej, a organizacja i zasady funkcjonowania w gnieździe są nieco odmienne u obu gatunków. Kontrola pozostałych osobników przez trzmielą matkę opiera się na agresji i wydzielaniu feromonów, co pozwala jej na utrzymanie dominacji. O roli, jaką spełniają trzmiele w gnieździe, decyduje ich wielkość, a nie wiek, tak jak ma to miejsce w społeczności pszczoły miodnej. Trzmiela rodzinka funkcjonuje tylko przez jeden sezon, jesienią stopniowo wymiera, a zimują jedynie młode zaplemnione królowe, które na wiosnę zakładają nowe gniazda.

Niektóre gatunki, takie jak trzmiel ziemny (Bombus terrestris) oraz ogrodowy (Bombus hortorum) w Europie i Azji czy Bombus impatiens w Ameryce Północnej i Południowej odgrywają szczególną rolę w intensyfikacji upraw szklarniowych oraz ogrodnictwie. Owady te przyczyniają się do nawet kilkukrotnego wzrostu plonów. Trzmiele są bardzo wydajnymi zapylaczami. Odwiedzają dwa razy więcej kwiatów niż pszczoła miodna, a dzięki swoim rozmiarom mogą przenosić większe ilości pyłku. Doskonale sprawdzają się jako zapylacze w szklarniowych uprawach pomidorów, papryki czy truskawek i są w tym bezkonkurencyjne. Silna rodzinka użytkowana maksymalnie przez około 8 tygodni zapyla do 2500m² pomidorów. Trzmiele mają stosunkowo niewielkie wymagania i są łatwiejsze oraz tańsze w hodowli od pszczoły miodnej. Dodatkowo potrafią pracować w niższych temperaturach i przy mniejszej intensywności światła, a wiatr i lekka mżawka nie powstrzymują ich od pracy. Dzięki długim języczkom zapylają również te kwiaty, które są niedostępne dla pszczół miodnych, np. koniczynę.

Natura wyposażyła trzmiele w niezwykłe umiejętności przystosowujące je do zapylania. Sprawnie orientują się w przestrzeni, charakteryzują się wiernością kwiatową, doskonale rozróżniają zapachy, posiadają dobrze rozwiniętą pamięć przestrzenną, a nawet mają poczucie czasu i potrafią oszacować, kiedy odwiedzane przez nich kwiaty po raz kolejny wypełnią się nektarem. Zbierając pyłek z niektórych roślin (np. pomidorów), specyficznie nimi potrząsają, wprawiając tym samym kwiaty w ruch i umożliwiając ich zapylenie. Niezwykłe jest to, że potrafią zmieniać stopień częstotliwości i natężenia drgań w zależności od rodzaju rośliny i warunków pogodowych. Mimo, iż trzmiele nie potrafią wzajemnie komunikować się o atrakcyjnym pożytku, w takim stopniu jak robotnice pszczoły miodnej (taniec pszczół), to wykazują jednak umiejętność informowania się o pożywieniu. Odbywa się to w trochę mniej bezpośredni sposób. Robotnica trzmiela wracająca do gniazda po żerowaniu, uwalnia substancję zapachową zwaną feromonem werbunkowym, która w połączeniu z zapachem kwiatu przyniesionym wraz z nią do gniazda, zachęca owady do poszukiwania konkretnego pożytku. Powszechnie uważa się, że to głównie ze względu na ograniczoną komunikację trzmiele tak dobrze sprawdzają się w uprawach szklarniowych. Robotnice pszczoły miodnej, po odnalezieniu atrakcyjniejszego pożytku chętnie wylatują poza szklarnię, zaniechując zapylania uprawianych w niej roślin. Bardziej adekwatne jest jednak łączenie predyspozycji trzmieli do pracy w szklarni z tym, że poszukują one pyłku i nektaru w odległości około 500m od swojego gniazda (co w przypadku ogromnych i nowoczesnych kompleksów szklarniowych utrudnia im wylatywanie poza nie), a nie z ich uproszczoną formą komunikacji.    C.d.n.

20170906_120322