26-06-2018 70 lat pszczelarstwa na Dolnym Śląsku.

dscn0625

Jeżeli chcesz poznać działanie Ducha św. to wyrusz na pielgrzymkę a okaże się, że zauważysz to czego wcześniej nie widziałeś.
Dziś jesteśmy w sanktuarium św. Krzyż koło Nowej Słupi. Choć wiedziałem gdzie jadę zaskoczyło mnie to, że przejeżdżałem przez Nową Słupię. Dlaczego? A mianowicie pisałem kiedyś artykuł o najstarszym pszczelarzu w naszym związku, Panu Tadeuszu Kozłowskim, który miał 94 lata i świadczył on swoją postawą o 70- leciu pszczelarstwa na Dolnym Śląsku. Po wojnie opuścił on swoją rodzinną miejscowość- Nową Słupię i wyruszył w poszukiwaniu nowego życia na ziemiach odzyskanych. Trafił on pod Żarów gdzie zamieszkał wraz ze swoja żoną. Pewnego słonecznego dnia złapał rójkę na lipie koło studni, z której rozmnożył swoją pasiekę. W jego rodzinie był pszczelarz, od którego pan Tadeusz przejął umiejętności pszczelarzenia.
Dziś z Nadzwyczajnymi Szafarzami Komunii Świętej odwiedziliśmy to cudowne miejsce, o którym opowiadał mi ś.p. Pan Tadeusz. Jest to Sanktuarium relikwii Drzewa Krzyża Świętego- najstarsze sanktuarium w Polsce. To dlaczego pan Tadeusz opuścił tak piękne miejsce, co się wtedy wydarzyło? Idąc tym tropem musiałem najpierw poznać to miejsce.

Święty Krzyż należy do najstarszych w Polsce i Europie Chrześcijańskich miejsc kultu religijnego. Relikwie Drzewa Krzyża Świętego, na którym cierpiał i umarł Jezus Chrystus przyciągają rzesze pielgrzymów z całego świata. Na przestrzeni stuleci, starym szlakiem, zwanym Drogą Królewską podążali przedstawiciele rodów królewskich, jak chociażby, Król Władysław Jagiełło, który modlił się tu przed bitwą pod Grunwaldem. Sanktuarium było też duchową ostoją uciemiężonego ludu polskiego. Legenda łączy powstanie klasztoru z osobą Bolesława Chrobrego oraz węgierskiego królewicza, św. Emeryka, podając za Janem Długoszem rok 1006 jako datę jego założenia. Najprawdopodobniej jednak opactwo zostało ufundowane przez Bolesława Krzywoustego a Benedyktyni zostali sprowadzeni na św. Krzyż z Węgier i oni zapewne przywieźli relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Udostępniony dla zwiedzających obiekt składa się z jednonawowej bazyliki mniejszej p.w. Trójcy Świętej i towarzyszący jej, zamknięty czworobok zabudowań klasztornych z krużgankami okalającymi wewnętrzny dziedziniec zwany wirydarzem.
Miejscem przechowywania relikwii Drzewa Krzyża Świętego jest kaplica Oleśnickich. Jej wnętrze zdobią freski Macieja Rejchana związane z historią Drzewa Krzyża Świętego a także nagrobek fundatorów kaplicy – Mikołaja i Zofii Oleśnickich. Bazylikę mniejszą i kaplicę Oleśnickich łączy wspólna zakrystia w której podziwiać można m.in. intarsjowaną XVIII – wieczną boazerię oraz fragmenty barwnej polichromii.

Ciężkie czasy nastały dla sanktuarium, kiedy Szwedzi wysadzili wieżę kościelną spalili organy i zrobili dużo zniszczeń a na koniec ukradli trzy dzwony. Następnie w okresie międzywojennym utworzono z sanktuarium najsroższe więzienie dla kryminalistów. W czasie II wojny Światowej Niemcy przetrzymywali tu w nieludzkich warunkach radzieckich jeńców wojennych, których w liczbie około 6 tys. wymordowano. Wyginęli oni z wycieczenia, nędzy i głodu oraz od tortur. W pomieszczeniach muzealnych jest fotografia napisu ze ściany obozu: “Ludożerstwo będzie groziło rozstrzelaniem”.
Taka jest prawdopodobnie prawdziwa przyczyna ucieczki pana Tadeusz do lepszego życia na ziemie odzyskane. Musiał on wiedzieć co się dzieje dwa kilometry od jego domu. To były straszne czasy w historii wojennej i powojennej Polski.
Dla ‘Wiadomości Pszczelarskich” red. Adam Prusaczyk.