22-06-2018 Pszczelarze się skarżą.

dscf3337

Pszczelarze się skarżą.

Corocznie pszczelarze są atakowani przez ludzi, którzy nie chcą mieć w swoim sąsiedztwie pszczół. Każdy wie, że pszczoły odpowiadają  za zapylenie roślin i dzięki nim mamy pożywienie i nie umieramy z głodu. Jednak owady te kochane są  daleko jeśli w sąsiedztwie jest pasieka już miłość ustaje. Podczas swoich wędrówek z pszczołami i pracy społecznej w kole pszczelarskim spotykam się ze skargami na obecność pszczół. Ludzie dzwonią na policje , do urzędów i gdzie tylko się da aby wygonić pszczelarza. Często kłamią, że są uczuleni i boją się o własne życie. Czasem pszczelarz nie jest bez winy gdy ma pasiekę przy granicy zabudowanej działki. Często jednak pszczoły oddalone o 500 metrów od zabudowań też są obiektem ataków. Komu najczęściej przeszkadzają pasieki z mojej obserwacji wynika, że są to osoby w wieku 35-65 lat  często posiadające wnuki czy dzieci. Każda rozmowa z taką osobą kończy się wyzwiskami i groźbami.  Myślę, że takim ludziom wszystko przeszkadza i wyładowują swoje frustracje na postronnych osobach, z którymi mają styczność nie tylko na pszczelarzach.  Wieś to miejsce pracy rolnika i pszczelarza a nie miejsce na budowę domków jednorodzinnych. Ludziom miastowym śmierdzi obornik, przeszkadza że traktor pracuje nocą i w końcu, że ktoś śmie trzymać pszczoły w ich okolicy. Pszczelarz często ustępuje i zabiera pasiekę bojąc się wytrucia pszczół czy aktów wandalizmu. Czasem myślę co by było gdyby w Polsce żyły krokodyle i jadowite węże gdzie  by dzwonili żeby je zabrać. Jeśli pszczelarz odpowiada cywilnie za pszczoły to kto odpowiada za osy i szerszenie ?  Jeśli ktoś ustalił, że pszczelarz ma zadość uczynić za szkody wyrządzone przez jego podopiecznych to należy sprecyzować kto odpowiada za zachowanie os czy szerszeni. Nie dajmy się terroryzować ludziom, którzy nie lubią pasiek w swoim sąsiedztwie. Dlaczego to pszczelarz zawsze musi ustąpić?   Mówi Prezes Koła Pszczelarzy w Jeleniej Górze Pan Patryk Wolaszczyk.

Dla “Wiadomosci Pszczelarskich “red. Adam Prusaczyk.