03-03-2018 Wałbrzyski Klub Pszczelarzy

Minęło już pięć lat od powstania Wałbrzyskiego Klubu Pszczelarza. Te pięć lat skłania do refleksji nad jego działalnością.

Trochę historii.

70% członków Powiatowego Koła Pszczelarzy w Wałbrzychu w roku 2012 r opowiedziało się za opuszczeniem struktur DZP (PZP). Była to trudna decyzja, ale jak się okazało po latach, trafna. Gdy w kole dzieje się źle, są kłótnie, spory, zwady, wzajemne oskarżenia i nie ma kto ze sztandarem iść to lepiej pożegnać się i zacząć od nowa. Tak też zrobiliśmy. Wraz z dwoma kolegami pszczelarzami stworzyliśmy nasz Klub odrywając się od Dolnośląskiego Związku Pszczelarzy we Wrocławiu. W owym czasie nie podobały nam się działania PZP a DZP nie chciało przyjąć naszej argumentacji i propozycji pozostania. Z otwartymi rękami przyjęło nas ogólnopolskie Stowarzyszenie Pszczelarzy Polskich Polanka. Stowarzyszenie Polanka działa trochę inaczej. Nie ma co się dziwić. Z roku na rok przybywa coraz to więcej członków tego stowarzyszenia. Co prawda nie ma tu odznaczeń, medali, statuetek i każdy pracuje społecznie, ale dzięki temu wszyscy są równi wobec siebie.

Życie od nowa.

A co u nas? Stworzony został nasz wewnętrzny regulamin. To taki pewnego rodzaju “palec” ażeby nie było wybryków. Nie wszyscy muszą być w Polance. Pozbyliśmy się zbędnej komisji rewizyjnej i sądu koleżeńskiego. Zarząd zdobył ogromny autorytet wśród swoich członków ciężką pracą społeczną. Obecnie jest nas 43 pszczelarzy. Zauważyłem, że zgłaszają się do nas pszczelarze, którzy mają do Wałbrzycha ponad 50 km. Czas na zmianę nazwy Klubu zbliża się nie ubłagalnie. Połowa naszych członków komunikuje się na drodze poczty email. Mamy naszą Klubową stronę internetową www.walbrzych.cba.pl gdzie widać nasze działania wewnątrz Klubu. Prężnie działający Zarząd to połowa sukcesu. Drugą połowę stanowią członkowie. Czynnikiem łączącym te połówki jest wzajemne zaufanie, dialog i zrozumienie. W Klubie też mamy swoje problemy. A kto ich nie ma? Największy problem było miejsce zebrań, ale i tu sobie poradziliśmy. Mamy je za darmo. Klub wydał ulotkę dla konsumentów miodu, mamy swoje Klubowe nalepki na auta, butony dla wyróżnienia. Pszczelarze korzystają z tego samego programu pomocy co wszyscy. Nie każdy z tego korzysta. To jest indywidualna sprawa pszczelarza. Najważniejsze, nikt się o nic nie kłóci a każdy kto chce skorzystać z programu dostaje tyle ile mu się należy. Bardzo dobrym sposobem na integrację członków Klubu jest co roczne grillowanie. Przy dobrym trunku otwierają się usta. Na spotkaniach każdy może napić się kawy lub herbaty. A mamy już taką tradycję, że każdy nowy członek Klubu przynosi na pierwsze spotkanie blachę ciasta dla wszystkich.

Ostatnio Zarząd Klubu, zaangażował się w Forum Młodych Pszczelarzy, które odbyło się na zamku Grodziec jak również zostaliśmy koordynatorem kursu dla rzeczoznawców chorób pszczół we Wrocławiu na które zapraszamy o ile będzie miejsce. www.rzeczoznawca.cba.pl Sponsorem kursu jest Urząd Marszałkowski województwa dolnośląskiego.

z pszczelarskim pozdrowieniem

Kazimierz Czechowski