18-04-2018 wspomnienie o pszczelarzu o. Augustynie.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W Częstochowie u podnóża Klasztoru Paulinów na Jasnej Górze za murami, tam gdzie nie mogą  przebywać osoby świeckie znajduje się ogród
Jasnogórski. Tutaj w ciszy mnisi oddają swoje umysły kontemplacji i zbliżają się do Stwórcy w modlitwach. Spokój i ciszę przeplata śpiew
ptaków wśród starodrzewia i pięknych nasadzeń bylin, krzewów i kwiatów. Piękno, natura , cisza i spokój.Liczne altanki, ławeczki, i ścieżynki, wśród klombów
i rabatów kwiatowych są udostępnione zakonnikom klauzurowym do spacerowania by rozmawiać sam na sam z Panem Bogiem. To w tym ogrodzie jest wydzielone
miejsce dla pasieki Jasnogórskiej. Zbliżając się do tego miejsca zauważam kolorowe ule ustawione w rzędach i słyszę brzęczenie łagodnych pszczół, które siadają na
dłoni, na chwilę odpoczynku by zaraz polecieć do ula ze świeżym nektarem i pyłkiem. Wyjątkowa łagodność tej rasy pszczół jest zasługą nieżyjącego  ojca Augustyna ,Józefa Łazura, który pochodził z Roztocza a jego rodzina od wielu pokoleń zajmowała się pszczelarstwem. Ojciec Augustyn pszczelarstwa uczył się od swojego dziadka i
ojca pomagając przy pracach pasiecznych. Był bardzo zasłużonym paulinem, pionierem zakonu Paulinów w Australii, budowniczym kościołów i licznych kaplic. W Australii
posiadał pasiekę liczącą 40 uli, z której pozyskiwał znaczne ilości miodu. Miód ten pozwalał mu w nawiązywaniu licznych kontaktów, potrzebnych przy budowaniu
kościołów. Bo ktoś kto słynie z miłości do przyrody i pszczół szybko zyskuje wielu przyjaciół. Tak też było z ojcem Augustynem . Pozyskiwany miód, który był często prezentem w jego rękach był lekarstwem na wszelkie schorzenia. A grono przyjaciół, wspomożycieli, darczyńców i ofiarodawców było coraz liczniejsze. Był bardzo dobrym organizatorem i
budowniczym a jego kazania były wsparte wieloletnią obserwacją przyrody, w której Stwórca obdarował nas rojami pszczół. Człowiek
korzystając z ich pracy od wieków pozyskiwał wosk, propolis i miód. Ojciec Augustyn w wieku emerytalnym wrócił do Polski, do Jasnogórskiego klasztoru, by tutaj
kontynuować marzenie związane z pszczelarstwem. Często spacerując alejkami w ogrodzie Jasnogórskim wspominał Różany  Ogród zbudowany w Australii w kształcie
różańca św. z nasadzonymi różami. Prowadząc pasiekę pozyskiwał miód, który nosił nazwę Miód Jasnogórski i miał własny wzór etykiety.
Wyjątkowy pszczelarz zwany na Jasnej Górze dobrotliwym ojcem, wypracował bardzo łagodną rasę pszczół o szczególnej łagodności.
Pszczoły te lubią obcować z człowiekiem, siadają na dłoni w chwili odpoczynku. Był zapalonym hodowcą pszczół. Podobno pszczoły
odwiedzały Ojca Augustyna na Jasnej Górze – biorąc się nie wiadomo zkąd, wlatywały przez okno do jego celi…  Ojciec Augustyn zmarł podczas urlopu w
rodzinnym domu w wieku 83 lat 28 maja 2015 roku.