17.07.2018 CZAS NA PSZCZELARSTWO W WIELKIM MIEŚCIE.

wroclavia_1 wroclavia_5 wroclavia_8 wroclavia_7 wroclavia_6 wroclavia_9

Pierwsze wielkomiejskie pasieki powstały w Paryżu jeszcze w XIX wieku, a teraz w stolicy Francji jest ich ponad 400, w tym pasieka na dachach katedry Notre Dame. Ule stoją też w Monachium (około 500 pasiek), Kopenhadze, Zurychu, a w Polsce są już m.in. w Warszawie i Krakowie. Powstają też we Wrocławiu, w którym w 2016 uregulowano zasady ich umiejscawiania. Trzy ule stoją na budynku Urzędu Wojewódzkiego, są też ule w teatrze muzycznym Capitol. W miastach, w których postawiono ule, zauważalnie poprawiła się jakość miejskiej zieleni. Obserwowano to m.in. w Kopenhadze, gdzie w ciągu trzech lat miejskie skwery, parki, rośliny wzdłuż ulic – dzięki zapylającym je pszczołom – wypiękniały.

Pszczoły mogą przemieszczać się w poszukiwaniu pokarmu nawet 2,5 kilometra, choć przyjmuje się, że tzw. loty produkcyjne ograniczają się do 2 km. W naszym klimacie występuje około 3 tysięcy roślin, które są dobrym źródłem pożytków dla pszczół, w tym drzewa i krzewy jakie rosną w tej części Wrocławia, np. lipy, akacje, klony, żarnowce i śnieguliczki. Jeśli mieszkańcy okolic ulicy Suchej chcieliby wesprzeć swoich nowych skrzydlatych sąsiadów mogą to zrobić sadząc na swoich balkonach i parapetach aksamitki, werbenę, wrzosy i wrzośce, lawendę i nasturcje.

Pszczoły stosunkowo łatwo przyzwyczajają się do otoczenia. Nie drażni ich ciągły szum miejskiej ulicy. Nie lubią jedynie gwałtownego, nagle pojawiającego się hałasu. Ze względu na czułość ich odnóży, gdzie zlokalizowany jest aparat słuchu, ule na dachach mocuje się na specjalnych paletach z gąbką. Pszczoły nie są dla ludzi zagrożeniem, ale jeśli już się pojawią koło nas, warto pamiętać, że nasz odruchowy gest odganiania, traktują jako wyzwanie do walki. Więc nie odganiajmy, a przyglądajmy się spokojnie, tak wiele można się od tych owadów nauczyć.