Ciekawostki

DSCN3095

 

W magazynie popularno-naukowym „Filozofuj” nr 6 2018(24) w artykule pt.  Groszek , który się uczy,  filozof Charley Maher, zajmujący się filozofią umysłu stwierdził, że jeśli coś potrafi się uczyć to posiada umysł. Swoje stwierdzenie oparł na doświadczeniu z groszkiem. Wiadomym jest, że rośliny rosną w stronę słońca a od wiatru się odwracają. Doświadczeniu poddano groszek, na który skierowano równocześnie promienie światła i podmuch wiatru. Z tego samego kierunku, po pewnym czasie kiedy roślina pięła się w stronę światła i wiatru wyłączono światło. Stwierdzono, że roślina rośnie nadal w stronę wiatru. Jeśli z doświadczenia wynika, że groszek będący rośliną potrafi się uczyć, to czy jest oczywistym fakt, że pszczoła posiada umysł?                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                              W kolejnym numerze Kuriera Pszczelarskiego nr 21 zostanie opublikowany  tekst pt. Pszczoły i filozofia przyrody  pana Marcina Stachelskiego, który jest historykiem i interesuje się rozwojem nauk przyrodniczych i filozofią. Czy pan Marcin odpowie na nasze pytanie?

„Pszczoły i filozofia przyrody”  ( fragment)                                                                                                                                                                                                                                                                               Język pszczół (instynkt – pamięć – inteligencja)                                                                                                                                                                                                                                                                          Marcin Stachelski

Naukowcy dowiedli, że pszczoły zapamiętują odwiedzane miejsca, a nawet przekazują te dane swoim towarzyszkom. Dawno już odkryto, że kiedy zbieraczka odnajdzie źródło obfitego pożytku i odfrunie, wkrótce zjawią się tam następne pszczoły, ale dopiero austriacki biolog i zoolog Karl von Frisch (1886-1982) odkrył mechanizm tego zjawiska. Frisch prowadził długotrwałe obserwacje znakowanych owadów i dowiódł, że zbieraczka „opowiada” innym pszczołom o znalezisku… tańcząc na plastrze! Taniec ten polega na wykonywaniu ósemek i wywijaniu przy tym odwłokiem. Tancerka w pewnym momencie robi zwrot i drepcze po linii prostej do punktu początkowego, gdzie ma zatoczyć drugie półkole – w ten sposób przekazuje dane o odległości: im dalej do miejsca pożytku, tym dłużej biegnie po linii prostej i częściej porusza odwłokiem. Z kolei przyjęcie odpowiedniej pozycji jej ciała na plastrze wskazuje na kierunek, w którym zwerbowane pszczoły mają się udać względem położenia słońca: Jeżeli należy lecieć pod słońce, pszczoła porusza się ku górze, gdy zaś trzeba udać się w przeciwną stronę, będzie przesuwać się w dół; jeśli należy skierować się w prawo od promieni słonecznych, jej przebieg po linii prostej skieruje się odpowiednio w prawo, a kąt odchylenia równać się będzie kątowi między kierunkiem promieni słonecznych a kierunkiem lotu. Ukończywszy tę czynność tancerka powraca do źródła, o którym „opowiedziała” pozostałym, albo gdzie indziej werbuje następne robotnice. Nierzadko zdarza się, że jeszcze nie ukończyła tańca, a zwerbowana przez nią zbieraczka już udała się na wskazane miejsce. Liczne doświadczenia dowiodły, że pszczoła przygotowująca się do roli zbieraczki odbywa najpierw lot orientacyjny, starając się zapamiętać szczegóły okolicy. Zarejestrowane wówczas barwy, kształty i zapach zapisują się trwale w jej pamięci. Czy w świetle powyższych faktów mamy prawo mówić, że w rodzinie pszczelej działa jakiś czynnik rozumowy? Maeterlinck wierzył w istnienie „ducha ula”, swego rodzaju rozproszonej inteligencji. Francuski naukowiec Gaston Bonnier (1853-1922) mówił z kolei o „rozsądku zbiorowym”. Wnioski swoje wysunął na podstawie obserwacji: pewnego razu włożył do ula ramkę z plastrem składającym się z kawałków woszczyny obwiązanych sznurkiem dla zabezpieczenia jej przed wypadnięciem. Zauważył, że robotnice natychmiast podjęły się naprawy plastra. Połączyły poszczególne kawałki, a kiedy scalony plaster mocno już trzymał się ramki, rozgryzły wreszcie drażniący je sznurek i wyrzuciły go z ula, jak gdyby nastał moment, w którym „uznały” czy „zrozumiały”, że sznurek nie jest im do niczego potrzebny.

Mówi się, że w zachowaniach pszczół zaznacza się doniosła rola instynktu. Co jednak rozumieć pod tym pojęciem? Żyjący w III w. p.n.e. filozof stoicki Chryzyp twierdził, że zwierzęta mają uczucia, wrażenia, wyobrażenia i popędy, ale brak im rozumu. Ich zachowania pozostają stereotypowe, powtarzalne, biorą się z popędu nakazującego kierować się ku przyjemności i unikać rzeczy szkodliwych. Stoicy określali ten popęd słowem hormé (łac. instinctus). Z kolei w średniowieczu scholastycy posługiwali się zbliżonym pojęciem appetitus naturalis, tj. nieświadomego dążenia do pożytecznego stanu zgodnego z naturą, lecz pozbawionego rozumowania. Conwy Lloyd Morgan (1852-1936) – angielski psycholog, filozof i zoolog, działania instynktowe traktował jako czynności ustalone z góry, ale jednocześnie celowe, ułatwiające podtrzymanie gatunku; i choć są powtarzalne, zwierzę może je modyfikować w wyniku uczenia się. Na celowość kładł nacisk także psycholog William McDougall (1871-1938) wskazując na wrodzone tendencje do kierowania się ku naturalnym celom, służącym zaspokojeniu potrzeb. Tendencje te określał mianem siły popędowej.

Charles Darwin (1809-1882) zauważył, że instynkt tworzy się dzięki doborowi naturalnemu, a zachowanie wynika z budowy układu nerwowego. Współcześnie popularny jest pogląd, że u zwierząt nie znajdujemy właściwie „instynktu” ani „rozumu”. Po prostu w toku ich ewolucji rozwinęły się narządy zmysłowe o dobrze dostosowanych sprawnościach, „tym zaś sprawnościom podporządkowane są funkcje, które wytworzyły się według tych samych prawideł”. W ramach owych funkcji i w tym samym środowisku gatunki tworzą specyficzne wzory postępowania. Zachowania zwierząt można rozłożyć na bardziej elementarne składniki – odziedziczone koordynacje, te zaś wynikają z uwarunkowań genetycznych i są dziedziczone według takich samych zasad, jak inne cechy gatunkowe, np. budowa ciała. Gdzie natomiast w grę wchodzi proces uczenia się osobnika, tam istnieją z góry ustalone granice: im dalej są postawione, tym większa indywidualizacja zachowań.

Współczesna nauka pozostaje zorientowana na przyczynowe wyjaśnianie życia, na poznanie jego molekularnych podstaw i praktyczne wykorzystywanie tej wiedzy – z tej perspektywy bezużyteczne jest doszukiwanie się „duszy” czy „umysłu” u zwierząt, jako czynnika nieredukowalnego do zjawisk biochemicznych. Jednak z drugiej strony kategoria użyteczności niekoniecznie musi decydować o ocenie zagadnienia. Nikt wreszcie nie zabrania przypisywać zwierzętom, przynajmniej w stopniu zalążkowym, tych cech duchowych, które sami posiadamy i co do których upewniamy się drogą introspekcji.

Ogłoszenia pszczelarskie

MARYJA REGINA APIUM.
„Pani pracy uczciwej jak kropla miodowa
Która jest czystym złotem na świecie jedynie
Bo inne złoto ma skrwawione imię
Pani rojów grających jak pieśń różańcowa

Pani majowej łąki, pola kwitnącego
Ty nam otwierasz znak kwiatu każdego
Znasz imię drzew wszelkich. Pani akacjowa
Pani lipca, rzepaku. Słyszysz zioła wszelkie

Dla zgubionych znasz drogi najbliższe
Pani zbłąkanych, Ty nas doprowadzisz
Do niebieskiej pasieki. Ty w biedzie nie zdradzisz
Ale podniesiesz znów na ciepłej dłoni

Dasz siłę, gdy osłabną skrzydła wystrzępione
Matko, która karmiłaś Syna miodem mlekiem
Wróć nam uczciwość pszczoły
Weź w swą opiekę.”

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wiadomości pszczelarskie

dav

W kooperacji z Dyrekcją Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu, w Światowym Dniu Pszczół, otworzono pasiekę teatralną pod nazwą „Ule Szaniawskiego”, usytuowaną na dachu jednego z pomieszczeń gospodarczych teatru. Inicjatywa stworzenia owej pasieki wypłynęła od gospodarzy, a pszczelarze przyjęli to z zadowoleniem. Do obsługi tej 5-cio pniowej pasieki zaangażowali się Polankowicze z Sudeckiego Klubu Pszczelarza Polanka. Ze składek Klubowych ufundowane zostały odkłady pszczele, gablota (witryna), banery. Dodatkowo dzięki zaprzyjaźnionemu Stowarzyszeniu Górnołużyckiemu istniała możliwość otrzymania plakatów informacyjnych dotyczących nasadzeń pt. (Nie ma lipy) oraz akcji „Miód kupujesz pszczoły ratujesz” Nad całością przedsięwzięcia patronat przyjęła pasieka Emaus z Wałbrzycha.

Dyrekcja teatru zadbała o rozgłos w regionalnych mediach, czego efektem była m.in. duża frekwencja w dniu inauguracji. 20 maja 2019 roku zebrali się zaproszeni goście. Scenariusz uroczystości był bardzo prosty – każdy uczestnik naszego świętowania miał czuć się jak gospodarz. Wszyscy goście zostali serdecznie przywitani przez Panią Danutę Marosz oraz Pana Sebastiana Majewskiego – dyrekcję Teatru. A piękny aforyzm przytoczony przez Panią dyrektor „Ze wszystkiego można zrobić miód, pod warunkiem że jest się pszczołą” został mottem przewodnim tego spotkania. Następnie aktorzy teatru dramatycznego odczytali fragmenty prozy opisującej niesamowite życie rodziny pszczelej. W rolę narratorów wcielili się Pani Angelika Cegielska oraz Filip Perkowski, przenosząc nas w zagadkowy świat małej pszczoły. Po odczytaniu prozy głos zabrał prezes Sudeckiego Klubu Pszczelarzy Polanka, będący jednocześnie współwłaścicielem pasieki Emaus. Nie zabrakło humoru w wystąpieniu pana Kazimierza Czechowskiego. I tu ku zadowoleniu zebranych gości padły słowa „Żona kazała…”(w nawiązaniu do prośby o krótką, lecz treściwą wypowiedź), czym rozbawił zebraną publiczność. Z ogromną pasją opowiadał o pszczołach i pszczelarzach z nutką pikanterii. Kolejną osobą poproszona o zabranie głosu była pani Sabina Przepiórska z firmy „Zielony Zakątek”, która na ręce dyrekcji teatru wręczyła okolicznościowy prezent tzw. hotel dla pszczół. Wspomniała o bardzo dobrej współpracy na polu edukacji w szkołach podstawowych miasta Wałbrzycha. Po przemowie Pani zabrał głos Pan Radosław Kycia, który (jak podkreślał) przybył jako kolega, a nie jak polityk. Podkreślał sens i potrzebę rozpowszechniania nasadzeń drzew nektarodajnych. Oczywiście chodziło o lipy – zielone, kwitnące, pachnące.

Po wszystkich przemówieniach zebrani goście zostali zaproszeni pod schody wiodące do pasieki, gdzie nastąpiło uroczyste przecięcie wstęgi przez Panią Danutę Marosz, Małgorzatę Topór, Sebastiana Majewskiego, Henryka Boczkowskiego, Kazimierza Czechowskiego.

Po wymianie kurtuazji zaproszeni goście zostali poproszeni na część nieoficjalną gdzie mogli raczyć się wypiekami przyniesionymi przez żony pszczelarzy oraz kawą i herbatą do woli.

Do późnego wieczora słychać było na terenie teatru opowiadania i pytania dotyczące pszczół, pszczelarstwa i osobistych przeżyć związanych z tą jakże fantastyczną pasją życiową.

Pasieka na dachu teatru ma na celu nie tylko promocję pszczelarstwa, ale również kreowanie wizerunku Stowarzyszenia Pszczelarzy Polskich Polanka, jako otwarta organizacja która potrafi dbać o lokalną społeczność dając odrobinę luksusu w postaci wspaniałego miodu w kawiarni teatralnej.

Żona Polankowicza, Izolla

dav

Wiadomości pszczelarskie

IMG_9584
„W dniu 22. maja 2019 roku w pasiece uczelnianej, na dachu KKS KUL
odbyło się spotkanie założycielskie Koła Miłośników Pszczół Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Powołano Komisję Skrutacyjną
w osobach: Małgorzata Oroń i Tomasz Gałuszka. Członkowie założyciele
spośród swojego grona wybrali Zarząd Koła: Prezes – Monika Filipiuk,
Wiceprezes – Zuzanna Gałuszka, Skarbnik – Marek Kędzia
Na spotkaniu dokonano przeglądu rodzin pszczelich. W jednej rodzinie
zerwano mateczniki rojowe, dołożono dodatkowe korpusy do miodni.
W każdej rodzinie jest spory zapas świeżego miodu. Rodzina, która wyroiła
się w piątek (17.05.2019 r.) nie ma jeszcze młodego czerwiu. Pszczoły we
wszystkich ulach są w bardzo dobrej kondycji.”
                                                                                        Monika Filipiuk.
IMG_9614IMG_9613IMG_9615
Wiadomości pszczelarskie

 

DSCN3136

Światowy Dzień Pszczół w Wałbrzychu odbył się już po raz kolejny, tym razem w Tatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego . Głównymi aktorami tego niekończącego się przedstawienia jest pięć rodzin pszczelich, które od dziś zaczęły grać swoją życiową rolę. Znają one tekst na pamięć i nie mylą się w swych rolach. Jedne z nich wiedzą kiedy należy nakarmić larwy inne pielęgnują królową. Bataliony zbieraczek wylatują aby przynieść świeży nektar. One wiedzą dobrze gdzie się on znajduje, więc nie bądźcie zaskoczeni, kiedy Was odwiedzą na Waszych balkonach pełnych roślin czy na rabatkach w centrum miasta. Od dziś to jest ich scena, gdzie dla Wałbrzyszan grają swoją życiową rolę. My zaś jesteśmy  widzami na widowni, bez których nie było by teatru. Jesteśmy potrzebni sobie nawzajem aby teatr dramatyczny się wykonał. Pozostało nam nieustanne dziękowanie głównym aktorom tego teatru – owacjami na stojąco.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   red. Adam Prusaczyk

Wiadomości pszczelarskie

SONY DSC

„Na gmachu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie przy ul. Wspólnej nie ma pasieki. Natomiast w patio znajdują się 4 ule.”

Informuje nas pani Małgorzata Książek Dyrektor Biura Prasowego MRiRW.

image006niepodlegla

Ciekawostki

2017_09_08_Capitol_Pasieka_fot_slawek_przerwa-6383 2017_09_08_Capitol_Pasieka_fot_slawek_przerwa-6477 2017_09_08_Capitol_Pasieka_fot_slawek_przerwa-6485

Pszczoły w teatrze? Jak najbardziej, wprawdzie nie na scenie, a na dachu. Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu dołączył do coraz większego grona instytucji, goszczących u siebie pszczele roje.

Na dachu teatru od września 2017 roku stoją dwa ule z pszczołami Krainkami (można je podglądać tutaj https://teatr-capitol.pl/zycienawylotku – zainstalowana tam kamera pokazuje na żywo krzątaninę pszczół).

Pszczoły Krainki (Apis mellifera carnica), które zamieszkały na dachu teatru, to odmiana pochodząca z Bałkanów, ceniona przez pszczelarzy na całym świecie za… łagodność. Nie są agresywne wobec ludzi, ale świetnie bronią się przeciwko pasożytniczym owadom, a ponadto dobrze odnajdują się w środowisku miejskim. Do Capitolu przyjechały z Laskówki koło Barda.

Pierwszy miód z Pasieki Capitol zebrano w czerwcu 2018 roku. Była to wielokwiatowa kompozycja pyłków m.in. mniszka, akacji i kasztanowców. Zbiór był niewielki – około 9 litrów – i w całości został przeznaczony na upominki.

Pszczoły i łąka

Z propozycją zorganizowania pasieki w Capitolu zwrócił się do nas Łukasz Wyszkowski, prezes Fundacji Instytut Rozwoju Pszczelarstwa, który też stale opiekuje się capitolowymi pszczołami. Chętnie podjęliśmy tę inicjatywę, żeby – choć w tak symboliczny sposób – zwrócić uwagę na zagrożenie, związane ze zmniejszaniem się populacji pszczół. Jeśli znikną pszczoły i inne owady zapylające, zachwieje się cały nasz ekosystem, którego częścią jesteśmy także my, ludzie.

Tuż przy teatrze rośnie też Kwietna Łąka – z inicjatywy miejskiego „zielonego departamentu” pod koniec maja wysiano na trawniku przy Capitolu mieszankę łąkowych kwiatów. Takie miejskie łąki przyciągają owady i ptaki, zapewniają miastu bioróżnorodność, zatrzymują wodę. Dzięki temu wzmacniają miejski ekosystem, który staje się bardziej odporny na niekorzystne czynniki atmosferyczne.

Teatr Muzyczny Capitol

ul. Piłsudskiego 67, Wrocław

www.teatr-capitol.pl

Ciekawostki

Moda na pasiekę na dachu, dotarła do Wałbrzycha. Pierwsza taka pasieka powstanie na dachu Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu. Już 20 maja 2019 roku o godzinie 18.00 zostanie zainaugurowane otwarcie. Zapraszamy wszystkich chętnych, którym los pszczół nie jest obojętny.

Dlaczego Teatr dramatyczny? Mieszkańcy Wałbrzycha od ubiegłego roku mogli podziwiać piękne kolorowe atrapy uli przy Teatrze Dramatycznym. Dyrekcja Teatru zaprosiła do rozmów przedstawicieli Sudeckiego Klubu Pszczelarza Polanka. Decyzja zapadła a rezultatem rozmów jest właśnie mała pasieka Teatralna. Postawionych będzie 5 kolorowych uli na dachu Teatru. Obsługą pasieki zajmą się pszczelarze z Klubu.

Na terenie Teatru jest kawiarnia i jak mówią pszczelarze „warto kawę osłodzić łyżeczką wałbrzyskiego miodu” Pasieka Teatralna to nie tylko pijar pszczelarzy ale przede wszystkim uświadomienie widzom teatru jak bardzo owady zapylające są potrzebne w ekosystemie. Właśnie w tym celu zostanie postawiona specjalna witryna w głównym holu Teatru. W czasie antraktu będzie można zapoznać się z produktami pszczelimi, wyrobami i innymi ciekawostkami pszczelarskimi.

Dla Kuriera Pszczelarskiego

Kazimierz Czechowski SKP Polanka

Ciekawostki

1-22423

Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak informuje, że w ulach zamontowanych na dachu Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu zamieszkały pszczoły. W ulach znajdują się 3 pszczele rodziny (ok. 12 tys. pszczół).

Profesjonalną opiekę nad urzędową pasieką zapewnia Mirosław Majcherek z Koła Pszczelarzy Wrocław Krzyki. Pszczoły nie stanowią zagrożenia ani dla pracowników, ani dla klientów urzędu. Ule zostały zasiedlone przez odpowiedni gatunek owadów (Apis mellifera – pszczoła miodna, rasa łagodna). Ule coraz częściej pojawiają się w dużych miastach. Ma to związek z niepokojącymi doniesieniami naukowców o postępującej destrukcji populacji pszczół. Małe pasieki funkcjonują m.in. na budynkach Sejmu czy Ministerstwa Rolnictwa.

1-22428

Biuro prasowe Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu .

Pan Mirosław Majcherek prezes Koła Pszczelarzy Wrocław Krzyki jest aktywnym działaczem walczącym o przetrwanie pszczoły miodnej. Bierze czynny udział w zebraniach zarządu Dolnośląskiego Związku Pszczelarzy we Wrocławiu. Jego trafne uwagi mają wpływ na decyzje pracy zarządu. Zabiega o cykliczne szkolenia a na ostatnie, które zorganizował w Kole Pszczelarzy Wrocław Krzyki zaprosił lek. wet. Marka Janiszewskiego. Można powiedzieć, że wszystko co robi z pszczołami w tle kończy się sukcesem a  pasieka na dachu Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu przechodzi renesans medialny.

red. Adam Prusaczyk